Everest

Rest for ever

Ostatnie słowo zawsze należy do góry.

Wielkość i zarazem słabość Baltasara Kormákura są podobne do tych, które cechują M. Nighta Shyamalana. Obaj filmowcy, skuszeni obietnicami – zresztą spełnionymi – otrzymania wielkich budżetów dla swoich filmów i rozreklamowania ich szerszej publiczności, zdecydowali się porzucić swoje surowe i ambicjonalne reżyserskie wizerunki. Zatracając się w mainstreamowych produkcjach, mocno oddalili się od tego, za co widzowie pokochali ich kino. Skromność, kameralny dramat jednej, góra dwóch osób, mrok, tajemnica, trudne do przewidzenia, nietuzinkowe zachowania bohaterów były atutami filmografii obu wymienionych, które to cechy w ostatnich latach w znacznej mierze zagasiły producenckie wymagania (prawdopodobnie) i ramy wyznaczone przez kino rozrywkowe (bez wątpienia). O ile jednak Shyamalan najwyraźniej ponownie odwraca głowę w kierunku idei, które niegdyś mu przyświecały (Wizyta, jego ostatni film, to w znacznej mierze powrót do kameralnych, romansujących z gatunkiem horroru wizji hinduskiego reżysera), o tyle Kormákur najwyraźniej nie ma jeszcze dość „fabryki snów” z prawdziwego zdarzenia i ani myśli wracać do rodzimej Islandii, na której powstały najlepsze jego filmy. Dowodem na to jest jego najnowsze dzieło z aktualnym box office’em sięgającym niemal stu czterdziestu milionów dolarów[1]Everest (2015). Czytaj dalej

Reklamy

Sue Monk Kidd – Sekretne życie pszczół

W krainie mlekiem i miodem płynącej

Nie wątpię, że gdyby więcej powieści charakteryzowało się narracją podobną do tej, którą prezentuje w swojej debiutanckiej książce Sue Monk Kidd, czytelnictwo miałoby się dużo lepiej. Napisane w 2002 roku Sekretne życie pszczół – w Polsce wznowione niedawno przez Wydawnictwo Literackie – to relaks i nieskrępowana radość z lektury, niosące ze sobą możliwość pogłębienia własnych poglądów i nasycenia duszy trudnym do sprecyzowania nektarem, niezbędnym dla każdego czytelnika o ponadprzeciętnym poziomie wrażliwości. To opowieść o podstawowych wartościach koniecznych do tego, aby godnie żyć, ujęta dodatkowo w język prosty, niepozbawiony jednak literackiej kreacji, polegającej na niebanalnych metaforach, uniwersalnej symbolice i rozbrajających spostrzeżeniach. Czytaj dalej

Godzilla

Powrót króla, czyli blockbuster z duszą

Znany na całym świecie wielki jaszczur, który wykluł się w japońskiej wytwórni Toho właśnie skończył sześćdziesiąt lat. Mimo zaawansowanego wieku, umiejscowiony na współczesnym ekranie, także tym trójwymiarowym, zachwyca i budzi respekt. To już nie przebrany w kostium gadziego potwora człowiek z piłeczkami pingpongowymi jako oczami na skórzanym łbie, lecz cud techniki. Jednocześnie, z pełnym poszanowaniem dla pierwowzoru, fizycznie przypomina swoją pierwszą odsłonę, udowadniając, że amerykańscy producenci wreszcie nauczyli się szanować godzillową tradycję. Czytaj dalej

Dzika droga

wild

Odnaleźć siebie

Je­an-Mar­c Vallée najwyraźniej wziął sobie do serca dekonstruowanie amerykańskich mitów i po rozpracowaniu tematu „sam przeciw wszystkim” w udanym Witaj w klubie (Dallas Buyers Club, 2013), zabrał się za opowieść o jednostce skłóconej z życiem i próbującej uporać się z własnymi demonami. Podobnie jak w przypadku zeszłorocznego filmu jego autorstwa, Dzika droga (Wild, 2014) również jest opowieścią z życia wziętą, a Reese Witherspoon wciela się w niej w Cheryl Strayed, pisarkę i eseistkę, która na szlaku Pacific Crest Trail postanowiła odszukać samą siebie i przywrócić swojemu życiu cel. Ogromny wysiłek fizyczny, mało zróżnicowana dieta, skutkująca utratą wagi, krwawe otarcia, pęcherze na stopach i odpadające w wyniku przebycia tysięcy kilometrów paznokcie – to cena jaką zapłaciła. Nagrodą okazał się spokój wewnętrzny i uporanie się z traumą po śmierci matki, z rozpadem małżeństwa oraz depresją, z którą nieudolnie próbowała sobie poradzić narkotyzując się i uciekając w seksoholizm. Czytaj dalej

Tove Alsterdal – Grobowiec z ciszy

GROBOWIEC_Z_CISZY

Naturalnie piękna

Moda na nordycki kryminał trwa. A ma się tak dobrze, że powieści z zaledwie delikatnymi kryminalnymi naleciałościami, wydawcy i patroni medialni często oficjalnie zaliczają do tegoż nurtu, kusząc czytelnika taką, a nie inną fabularną wizją. Tymczasem w przypadku Tove Alsterdal i jej drugiej powieści, Grobowiec z ciszy, mija się to z celem, ponieważ autorka stara się zawrzeć w niej wszystkiego po trochu, począwszy od powieści społeczno-obyczajowej, poprzez historyczną, a na sadze rodzinnej skończywszy. Kryminał też w niej znajdziemy, z tym że zdecydowanie nie przewodzi on reszcie. Powiem nawet więcej – jest zbędny. Zbędny, bo Alsterdal wyraźnie pewniej czuje się w obserwacjach konkretnych środowisk i analizowaniu umysłowości swoich bohaterów, niż w tworzeniu opowieści „z dreszczykiem”. Czytaj dalej

Johan Theorin – Duch na wyspie

Theorin

Realizm magiczny po szwedzku

Midsommar to szwedzkie święto, przypadające w sobotę między 20 a 26 czerwca, będące odpowiednikiem polskiej Nocy Świętojańskiej, sięgające swymi korzeniami pradawnych obyczajów związanych z uroczystościami, jakie towarzyszyły przesileniu letniemu. Dla marznących przez większą część roku Szwedów to jeden z najważniejszych dni w roku – wielkie święto wyczekiwanego po długiej zimie początku lata, radości, witalności, budzenia się do życia wszelkich przejawów natury. Jak głoszą ludowe źródła, Midsommar to także czas, kiedy dochodzą do głosu niemające racjonalnego wytłumaczenia magiczne moce przyrody…

To właśnie w tym szczególnym dla Szwedów okresie Johan Theorin rozpoczyna czwartą i ostatnią opowieść, tworzącą tak zwany kwartet olandzki – Ducha na wyspie. Powieść niezależną od wcześniejszych odsłon cyklu, chociaż z tym samym miejscem akcji, bałtycką wyspą Olandią, i bohaterami, których wierny czytelnik szwedzkiego pisarza zdążył poznać podczas lektury wcześniej wydanych tomów. Na pierwszy plan wysuwa się łącząca wszystkie części cyklu postać Gerlofa, starego rybaka mieszkającego na wybrzeżu. Czytaj dalej

Anna Klejzerowicz – Sekret czarownicy

Czarownica naszych czasów

Młoda, śliczna kobieta patrzy na mnie z okładki najnowszej powieści Anny Klejzerowicz, Sekret czarownicy. Z jednej strony oprawę tę można uznać za banalną, wszak tyle urodziwych kobiet zdobi współcześnie wydawane książki. Z drugiej natomiast, ta konkretna dziewczyna ma w sobie frapującą słodycz, która nie ma nic wspólnego z przeciętnością. Gdy na nią patrzę, na myśl przychodzi mi aktorka Natalie Portman, z tą charakterystyczną dla niej nieprzemijającą dziewczęcością mimo przekroczonej trzydziestki. Z tym, że wyobrażenie głównej bohaterki Sekretu ma w sobie coś jeszcze, mianowicie niezwykły, bo piwno-czerwony, kolor oczu. Jej spojrzenie wzbudza dystans i niemal hipnotyzuje, ale tę nieprzystępność równoważą policzki i nos obsypane piegami, które można interpretować jako symbol swojskości i przyjazności. Pozwólcie, że przedstawię: oto Małgorzata Kwiatosz, czarownica z pomorskiej wsi Uroki. Czytaj dalej

Åsa Larsson – Krew, którą nasiąkła

Samotne wilczyce z dalekiej północy

Tytuł drugiej części opowieści – będącej jednocześnie samodzielną powieścią – o charyzmatycznej prawniczce Rebece Martinsson autorstwa Åsy Larsson na pierwszy rzut oka może się wydać tandetny. Jednak gdy zajrzymy pod okładkę, odkryjemy, że słowa „krew, którą nasiąkła” to cytat z Biblii, a dokładnie z Księgi Izajasza, który zostaje przywołany jako motto książki, okazującej się porywającą społeczno-psychologiczną powieścią, a jednocześnie pełnym tajemniczości kryminałem z Półwyspu Skandynawskiego. A tą, która krwią nasiąkła, okazuje się ziemia, niemająca już sił dłużej kryć pomordowanych… Czytaj dalej