Godzilla

Powrót króla, czyli blockbuster z duszą

Znany na całym świecie wielki jaszczur, który wykluł się w japońskiej wytwórni Toho właśnie skończył sześćdziesiąt lat. Mimo zaawansowanego wieku, umiejscowiony na współczesnym ekranie, także tym trójwymiarowym, zachwyca i budzi respekt. To już nie przebrany w kostium gadziego potwora człowiek z piłeczkami pingpongowymi jako oczami na skórzanym łbie, lecz cud techniki. Jednocześnie, z pełnym poszanowaniem dla pierwowzoru, fizycznie przypomina swoją pierwszą odsłonę, udowadniając, że amerykańscy producenci wreszcie nauczyli się szanować godzillową tradycję. Czytaj dalej

Droga do zapomnienia

Przystanek: Trauma

Polskie „tłumaczenie” tytułu najnowszego filmu Jonathana Teplitzky’ego The Railway Man, czyli Droga do zapomnienia, wprowadza w błąd, bowiem historia w nim zawarta nie zmierza do wyparcia jej przez bohaterów z pamięci. To bardziej, nawiązujące do dosłownego przekładu, podążanie ku kolejnym stacjom na trasie, będących symbolami poszczególnych węzłowych punktów na mapie życia Erica Lomaxa, głównej postaci tej opowieści i poniekąd jej autora.

Pisząc o filmie Droga do zapomnienia należy nadmienić, że obraz ten powstał na podstawie autobiograficznej książki. Jej autor podczas II wojny światowej był oficerem łączności, który został wysłany na najdalsze rubieże Imperium Brytyjskiego. W 1942 roku był świadkiem kapitulacji wojsk brytyjskich w Singapurze. Krótko po tym trafił do japońskiego obozu jenieckiego i w nieludzkich warunkach został przetransportowany do Tajlandii, gdzie przydzielono go do budowy Kolei Birmańskiej, zwanej też Koleją Śmierci. Czytaj dalej

Anna Klejzerowicz – Cień gejszy

Cień gejszy. Wydanie II

Subtelna jak gejsza

Cień gejszy to moje trzecie spotkanie z pisarstwem Anny Klejzerowicz. A skoro trzecie, to już chyba śmiało mogę napisać, że proza tej gdańskiej pisarki zawsze coś we mnie pozostawia: wzbogaca moją wiedzę historyczną, uwrażliwia na pewne, wydawałoby się, zaprzeszłe wydarzenia, zasiewa w sercu jeszcze większą miłość do książek. Powieści Klejzerowicz bowiem, chociaż zdarza mi się je zawsze odrobinę skrytykować, chłonę jak gąbka, bo tak wprost i zarazem subtelnie są napisane, tak interesujące fabuły snują, tak zręcznie mieszają teraźniejszość z przeszłością i tak drobiazgowym researchem są podparte. Czytaj dalej