Craig Russell – Strach przed ciemna wodą

(Realny) świat to za mało

Dziwi mnie mała popularność Strachu przed ciemną wodą Craiga Russella. W sieci brak recenzji na jego temat, a na najpopularniejszym portalu, zrzeszającym aktywnych czytelników oceniło go zaledwie sześć osób. Rzecz to zaskakująca, zważywszy na fakt, że powieść ta porusza temat najnowszych technologii i w interesujący, ale zarazem przystępny sposób rozwiewa prawdy i mity na temat prywatności użytkowników Internetu. Czytaj dalej

Reklamy

Kobieta na Marsie, mężczyzna na Wenus

Wojna płci z przymrużeniem oka

UWAGA! TEKST ZDRADZA WAŻNE ELEMENTY FABUŁY

 „Nie wstydzimy się mówić sobie nawzajem, że się potrzebujemy” – tę tajemnicę udanego związku zdradza nam główny bohater filmu Pascale’a Pouzadoux Kobieta na Marsie, mężczyzna na Wenus (De l’autre côté du lit, 2008). Jednak co zrobić, kiedy przytłoczeni prozą codzienności i mnóstwem obowiązków, zapomnimy o tej prostej prawdzie? W lepszym i mniej skomplikowanym świecie komedii rozwiązaniem tego problemu będzie pewien eksperyment… Czytaj dalej

Broadchurch. Sezon I

Zburzony spokój brytyjskiej prowincji

Tytułowe serialowe Broadchurch to niewielkie, ale bardzo urokliwe nadmorskie brytyjskie miasteczko. Piętnaście tysięcy mieszkańców, z których każdy zna każdego i wie, czego się po nim spodziewać. Jeden hotel, jedna lokalna gazeta, kiosk wielobranżowy, prowincjonalny posterunek policji i parę innych niekonkurujących ze sobą miejsc. Malownicze klify, szumiące morze, domki na plaży i jeszcze parę im podobnych, nastrojowych widoków. Aż trudno uwierzyć w to, że pewnego dnia w Broadchurch zostaje popełnione morderstwo… Czytaj dalej

„Moja walka” – książka, która stała się fenomenem

Ma 46 lat, dwa metry wzrostu i wygląd rockowego muzyka. Tak mógłby prezentować się celebryta z okładek tabloidów. Lecz mimo że pierwszych stron gazet nie udało mu się uniknąć, z pewnością nie grozi mu bycie znanym tylko z tego powodu, że jest znany. Karl Ove Knausgård, norweski pisarz, autor monumentalnej, sześciotomowej autobiograficznej Mojej walki, za swoje ekstremalne pod względem osobistych wynurzeń i porażająco szczerych opisów dzieło zbiera zarówno laury, jak i cięgi. Jeśli wierzyć rankingom, w ojczyźnie pisarza księgę tę ma już co dziesiąty jej obywatel, a w każdym kraju, do którego trafia, jej przekład szybko zyskuje ogromną popularność.  Czytaj dalej

Na skraju jutra

Science-fiction nie dla idiotów

„Żyj. Giń. Powtórz”. Dawno nie słyszałam tak wpadającego w ucho i tak trafnego hasła reklamowego dla filmu. Na skraju jutra (Edge of Tomorrow, 2014) Douga Limana, rzecz o żołnierzu uwięzionym w pętli czasowej, który wielokrotnie ginie, by powstać na nowo i stawać się doskonalszym w walce z kosmitami ma iście grową filozofię, która pozwala swojemu bohaterowi umierać bez obezwładniającego lęku. Co ciekawe, mimo takiego postawienia sprawy, nie jest to film dziecinny ani obrażający inteligencję widza. Najnowsza produkcja z Tomem Cruise’em to mariaż kina akcji i science-fiction, które mimo obecności dziwnych stworów nie jest filmową wydmuszką ani nie zmierza w stronę absurdu.

Na skraju jutra, którego scenariusz powstał na podstawie powieści Hiroshiego Sakurazaki All You Need Is Kill, rozpoczyna przedstawienie sylwetki antybohatera. Podpułkownik Bill Cage (Tom Cruise) nie zasłużył na mundur ani na swoją rangę. Jest żołnierzem, który nie wie co to front, ba, posuwa się nawet do szantażu, aby nie dostąpić zaszczytu stanięcia na polu walki. Jest tchórzem i cwaniakiem starającym się robić wszystko po jak najmniejszej linii oporu. Czytaj dalej

Sarah Lotz – Troje

Fenomenalny przykład popkultury

Tekst na temat powieści Troje autorstwa Sarah Lotz zacznę kolokwialnie, bo mam ochotę napisać po prostu: WOW! To krótkie słowo wyrażające nie tylko zachwyt, lecz także zaskoczenie już dawno z taką intensywnością nie towarzyszyło mojej reakcji na przeczytaną książkę, mimo że czytam ich sporo, i to całkiem udanych. Czytaj dalej

Olgierd Świerzewski – Zapach miasta po burzy

Niemodny rodzaj geniuszu

Olgierd Świerzewski. Warto zapamiętać to nazwisko. Oto pojawił się na polskim rynku wydawniczym ktoś, kto nie chce być modny, kto nie boi się bezwstydnie czerpać z klasycznych melodramatów i wielkich epickich dzieł, i kto nie obawia się poświęcić dziesiątek stron swojej powieści na tak passé, wydawałoby się, temat, jak szachy. Świerzewski, jako nastolatek nazwany przez samego Tadeusza Różewicza „polskim Jamesem Joyce’em”, po latach zajmowania się biznesem i wykładania w Szkole Głównej Handlowej, a także prawnego doradzania najznamienitszym szachistom, niespodziewanie wychylił się przed szereg i zadebiutował zjawiskową powieścią Zapach miasta po burzy. Czytaj dalej