Michael Katz Krefeld – Wykolejony

Głowa w wiadrze pomyj

Wykolejony to debiut duńskiego pisarza Michaela Katza Krefelda na polskim rynku. Mimo że książka nie jest pierwszą powieścią w dorobku autora, to właśnie nią, rozpoczynającą dziesięciotomowy cykl o detektywie Thomasie Ravnsholdcie, Krefeldowi udało się wyjść poza Danię i podbić serca zagranicznych czytelników. Mroczna, o niezwykle gęstym klimacie, ukazująca najgłębsze zakamarki piekła powieść bezpardonowo porusza problematykę taką jak prostytucja, handel ludźmi, nielegalna imigracja czy inne ciemne oblicza społeczności i krajów, które z zewnątrz uchodzą za mlekiem i miodem płynące. Czytaj dalej

Reklamy

Karl Ove Knausgård – Moja walka. Księga 2

Wykastrowany mężczyzna vs. bezpardonowy artysta

Ależ tego nienawidziłem! Tak strasznie nienawidziłem postępowania wbrew swojej naturze po to, by zadowolić jej naturę.
– Karl Ove Knausgård

Księga druga Mojej walki Karla Ovego Knausgårda. Czekałam. Czekali wszyscy czytelnicy, którzy są w stanie wyjść poza literacką fikcję i chłonąć literaturę inną, rzadką, łamiącą stereotypy, taką, w przypadku której można mówić o skandalu i zachwianiu równowagi pomiędzy twórcą a odbiorcą. Literacki świat po raz wtóry wstrzymał oddech. Literaturoznawcy, krytycy, czytelnicy – jedni na bezdechu przez bite 746 stron, pochłonięci rozbrajająco szczerym strumieniem świadomości spisanym przez Norwega; drudzy kończący lekturę jego książki z mocną zadyszką, wymęczeni nawracającymi frustracjami mężczyzny, ojca, męża, syna, mentalnego kastrata, egoisty, a nade wszystko – pisarza. Poznałam opinie przedstawicieli obu tych grup, co pozwoliło mi się utwierdzić w przekonaniu, że dwa skrajne obozy to za mało, by wiarygodnie ocenić fenomen Knausgårda. Do tego potrzebna jest również tzw. szarość, na którą winny się składać niepozbawiony empatii racjonalizm, niezłośliwa chęć zauważenia w tym niewątpliwym literackim novum nieścisłości oraz, rzecz jasna, dystans. Krótko mówiąc: trzeba trzeciej grupy złożonej z odbiorców neutralnych, których, mam wrażenie, jest coraz mniej. I do których, co przyznaję z dumą i zupełnie nieskromnie, ja się zaliczam. Czytaj dalej

Karl Ove Knausgård – Moja walka. Księga 1

Bez pardonu

Nagły wstyd był w moim dzieciństwie jedynym uczuciem, jakie pod względem intensywności mogło się mierzyć ze strachem.
– Karl Ove Knausgård

Powyższy cytat nie będzie mottem tego omówienia. Będzie tylko i aż przykładem. Przykładem na to, jak bolesne fakty z życia potrafi unaocznić czytelnikowi Karl Ove Knausgård w autobiograficznej Mojej walce. Przykładem, bo podobnych zdań odnajdziemy w niej więcej, a one z kolei będą składały się na obserwacje ostre jak trzaśnięcie biczem i przerażające niczym piekło, do którego można trafić tylko za życia… Czytaj dalej

Tove Alsterdal – Grobowiec z ciszy

GROBOWIEC_Z_CISZY

Naturalnie piękna

Moda na nordycki kryminał trwa. A ma się tak dobrze, że powieści z zaledwie delikatnymi kryminalnymi naleciałościami, wydawcy i patroni medialni często oficjalnie zaliczają do tegoż nurtu, kusząc czytelnika taką, a nie inną fabularną wizją. Tymczasem w przypadku Tove Alsterdal i jej drugiej powieści, Grobowiec z ciszy, mija się to z celem, ponieważ autorka stara się zawrzeć w niej wszystkiego po trochu, począwszy od powieści społeczno-obyczajowej, poprzez historyczną, a na sadze rodzinnej skończywszy. Kryminał też w niej znajdziemy, z tym że zdecydowanie nie przewodzi on reszcie. Powiem nawet więcej – jest zbędny. Zbędny, bo Alsterdal wyraźnie pewniej czuje się w obserwacjach konkretnych środowisk i analizowaniu umysłowości swoich bohaterów, niż w tworzeniu opowieści „z dreszczykiem”. Czytaj dalej

Johan Theorin – Duch na wyspie

Theorin

Realizm magiczny po szwedzku

Midsommar to szwedzkie święto, przypadające w sobotę między 20 a 26 czerwca, będące odpowiednikiem polskiej Nocy Świętojańskiej, sięgające swymi korzeniami pradawnych obyczajów związanych z uroczystościami, jakie towarzyszyły przesileniu letniemu. Dla marznących przez większą część roku Szwedów to jeden z najważniejszych dni w roku – wielkie święto wyczekiwanego po długiej zimie początku lata, radości, witalności, budzenia się do życia wszelkich przejawów natury. Jak głoszą ludowe źródła, Midsommar to także czas, kiedy dochodzą do głosu niemające racjonalnego wytłumaczenia magiczne moce przyrody…

To właśnie w tym szczególnym dla Szwedów okresie Johan Theorin rozpoczyna czwartą i ostatnią opowieść, tworzącą tak zwany kwartet olandzki – Ducha na wyspie. Powieść niezależną od wcześniejszych odsłon cyklu, chociaż z tym samym miejscem akcji, bałtycką wyspą Olandią, i bohaterami, których wierny czytelnik szwedzkiego pisarza zdążył poznać podczas lektury wcześniej wydanych tomów. Na pierwszy plan wysuwa się łącząca wszystkie części cyklu postać Gerlofa, starego rybaka mieszkającego na wybrzeżu. Czytaj dalej

Åsa Larsson – Krew, którą nasiąkła

Samotne wilczyce z dalekiej północy

Tytuł drugiej części opowieści – będącej jednocześnie samodzielną powieścią – o charyzmatycznej prawniczce Rebece Martinsson autorstwa Åsy Larsson na pierwszy rzut oka może się wydać tandetny. Jednak gdy zajrzymy pod okładkę, odkryjemy, że słowa „krew, którą nasiąkła” to cytat z Biblii, a dokładnie z Księgi Izajasza, który zostaje przywołany jako motto książki, okazującej się porywającą społeczno-psychologiczną powieścią, a jednocześnie pełnym tajemniczości kryminałem z Półwyspu Skandynawskiego. A tą, która krwią nasiąkła, okazuje się ziemia, niemająca już sił dłużej kryć pomordowanych… Czytaj dalej

Åsa Larsson – Burza słoneczna

O tajemnicach śniegiem zasypanych

Gdy baśń popadała w konflikt z rzeczywistością, pozwalałam baśni wyjść zwycięsko. Zawsze.
Åsa Larsson

Burza słoneczna Åsy Larsson to książka, o której myślę. Nie mam wątpliwości, że mam za sobą lekturę, której już zaczyna mi być mało. Szwedzkiej pisarce udało się zaszczepić we mnie mroźno-kryminalnego bakcyla z krainy Laponii, z powodu którego najchętniej – choćby i w tej chwili – miałabym ochotę zaszyć się pod kocem i czytać, czytać, czytać… Czytaj dalej