Igor Ostachowicz – Zielona wyspa [Audiobook]

Zając i wariatka

Jeśli przyjąć, że wyraz jest jednostką budulcową recenzji, a recenzja jest domem, w którym jak najwygodniej powinno mieszkać się aktualnie omawianemu tytułowi, to tekst poświęcony Zielonej wyspie Igora Ostachowicza najlepiej byłoby stworzyć ze słów przynależnych językowi potocznemu. Aby go umocnić natomiast, i uchronić przed przewiewami, nie zaszkodziłoby dodać do zaprawy garści kolokwializmów i przekleństw. Przy czym zaznaczę, że nie piszę tego złośliwie ani z pogardą. Zielona wyspa to rzecz tak oryginalna, a zarazem napisana tak prostymi i bezpardonowymi, chociaż niewątpliwie starannie zaplanowanymi słowami, że szykowny język niniejszego tekstu miałby się do niej jak przysłowiowy piernik do wiatraka. Czytaj dalej

Reklamy