Ferdinand von Schirach – Wina

Mała wielka literatura

Niespełna 160 stron, a na nich 15 opowiadań niemieckiego prawnika Ferdinada von Schiracha. Człowieka, który oszczędnym stylem potrafi odmalować potworności siedzące w ludziach, anatomiczne szczegóły, gwałty, mordy, zboczenia. A wszystko to z życia wzięte, wprost z jego kancelarii, powiązane z ludźmi, którzy przyszli prosić go o pomoc prawną. Czytaj dalej

Reklamy

Marek Krajewski, Jerzy Kawecki – Umarli mają głos. Prawdziwe historie

Patolog prawdę ci powie

Dwanaście wstrząsających zbrodni. Jeden stół sekcyjny. A przy nim człowiek, który przyczynił się jeśli nie do ich bezpośredniego rozwiązania, to do posunięcia naprzód śledztw lub czynności sądowych w ich sprawie. Jerzy Kawecki – z zawodu lekarz sądowy i wykładowca, hobbystycznie balistyk, prywatnie szczęśliwy mąż i ojciec oraz amator mocnej, czarnej „parząchy”. Kawecki – główny bohater reportażowej książki Marka Krajewskiego Umarli mają głos. Prawdziwe historie i zarazem wieloletni konsultant pisarza w zakresie materii medyczno-sądowej. Czytaj dalej

Ferdinand von Schirach – Przestępstwo [Audiobook]

Przestepstwo-audiobook_Ferdinand-von-Schirach,images_big,5,978-83-7878-164-6

„Wina to sprawa śliska”

Osoba Rocha Siemianowskiego nie kojarzyła mi się jak dotąd pozytywnie. Uważałam, że aktor ten, zatrudniany do trzecioplanowych rólek w polskich telenowelach, a słynący z zachwalania wyszczuplających utensyliów w wiadomym telewizyjnym markecie wysyłkowym – minął się z powołaniem naganiacza. Głos pana Rocha, kojarzony z natrętnym przekonywaniem, skutecznie umiał zniechęcić moją przekorną naturę do zakupów, a także sprawiał, że pilot od telewizora sam zaczynał żyć w moich rękach, chociaż do skaczących po kanałach widzów zdecydowanie nie należę. Wspominam o tym wszystkim dlatego, ponieważ lektura ostatnio poznanej książki wytrąciła mnie z dotychczasowego przekonania na temat Siemianowskiego. Nie, nie dlatego, że ją napisał. Chodzi o to, jak ją przeczytał… Czytaj dalej

Alice Munro – Kocha, lubi, szanuje…

Munro_Kocha_m

Zwykli piękni ludzie

„Autorka wypełnia przestrzeń między ‘kocha’ a ‘szanuje’ wielością odcieni uczuć i relacji”, czytamy na okładce wznowionego przez Wydawnictwo Literackie tomu opowiadań Alice Munro. I prawdę powiedziawszy, trudno jest przebić to jedno zdanie, ilustrujące sedno charakteru miniatur ze zbioru Kocha, lubi, szanuje…, trafniejszym podsumowaniem. W przypadku twórczości kanadyjskiej pisarki bowiem o to właśnie chodzi – o ukazanie rozmaitych emocji, jakie mogą stać się udziałem człowieka. Czytaj dalej

Alice Munro – Odcienie miłości

Alicja w Krainie Emocji

Odcienie miłości. Jakże myląco brzmi tytuł zbioru opowiadań ubiegłorocznej noblistki Alice Munro, który nakładem Wydawnictwa Literackiego, 11 września, trafi na półki księgarskie. Kojarzy się z różową chmurką zakochania, romansami, pocałunkami i niekoniecznie ambitną prozą kobiecą. Tymczasem, mimo miłosnej i romansowej tematyki, na pierwszym planie jest to literatura błyskotliwych spostrzeżeń na temat relacji międzyludzkich, które zwykle determinuje nie tylko miłość, lecz także uczucia często z nią mylone, jak pożądanie, namiętność, fascynacja czy przywiązanie.

Mimo, że napisane na przełomie lat 1985-86 i opisujące życie bohaterów nawet do kilkudziesięciu lat wstecz, Odcienie miłości są lekturą bardzo aktualną, żywą i mięsistą, ukazująca człowieka na wskroś i z każdej strony, szarpanego przez nie tylko różne odcienie miłości lub to, co miłością może się wydawać, lecz także przez nienawiść, poczucie rywalizacji, ciekawość, złośliwość… Czytaj dalej

Alice Munro – Drogie życie

Gawęda o życiu

Od zawsze wolałam grube powieści niż krótkie formy literackie. Bo bardziej angażują, wywołują długotrwałe emocje, bo ze względu na mniejszą skrótowość bardziej pobudzają wyobraźnię… Ale czasem warto od tego typu lektury odpocząć i dać się porwać, nieważne, że tylko na chwilę… Ostatnio takim odpoczynkiem stał się dla mnie wchodzący właśnie do księgarń zbiór opowiadań Drogie życie autorstwa Alice Munro.

Z twórczością kanadyjskiej pisarki mam do czynienia po raz pierwszy, i, już to wiem, nie ostatni, ponieważ wspomnianą książkę, najprościej rzecz ujmując, czyta się całkiem nieźle. Opowiadania w niej zawarte angażują, frapują, i autentycznie ciężko jest się od nich oderwać. Po kilkudziesięciu stronach czytelnik wpada w rytm opowieści Munro, snuty gawędziarsko, ale jednocześnie konkretnie. Można sobie niemal wyobrazić, jak pisarka siedzi przy kawiarnianym stoliku i opowiada nam swoje historie tak mocno związane z jej biografią. Czytaj dalej