Bogowie

Mission: Possible

To pan jest tym wariatem ze skalpelem?

(Bogowie, reż. Łukasz Palkowski)

Profesora Zbigniewa Religę śmiało można nazwać ikoną człowieka. Może nie każdy kojarzy, jaką politykę preferował i co zdziałał jako minister zdrowia, ale o jego zasługach dla świata medycyny wiedzą wszyscy. Że walczył z twardogłowymi kolegami po fachu i mimo wielu przeciwności przeprowadził pierwszą w Polsce transplantację serca. Że, aby ratować konkretnego człowieka, potrafił wszyć mu serce świni, a aby ocalić rzeszę sercowców – założył Fundację Rozwoju Kardiochirurgii, która działa do dziś. Mówi się o nim, że miał wielkie serce, które traktował wyłącznie jako niezbędną do tłoczenia krwi pompę. Oczywistym się wydaje, że fabuła filmowa, która będzie opowiadać o Relidze-ikonie, będzie swojego rodzaju relikwiarzem. I tak też się stało w przypadku Bogów (2014) Łukasza Palkowskiego. Jednak poza jego swoistą świętością wynikającą z poruszającej opowieści o niezwykłym człowieku, którego podziwia cała Polska, jest jednocześnie obrazem pełnym luzu i doskonałego humoru sytuacyjnego, wybornie posługującym się stylistyką amerykańskiego mainstreamu. Czytaj dalej

Reklamy

W ukryciu

Miłość (szalonej) kobiety

Och, jakże mam dość nagonki na najnowszy film Jana Kidawy-Błońskiego! Media warczą, że niby jak nie ma się pomysłu, to się wywraca na entą stronę problematykę holokaustu, a żeby dodać wyświechtanemu tematowi rumieńców, to dodaje się do niego seks, najlepiej między przedstawicielami tej samej płci, bo to teraz nośne, bo równość, bo trzeba Polaczków uświadamiać i uczyć tolerancji. Z kolei ci mniej tolerancyjni oburzają się, że oto rok 2013 obfituje w polskim kinie w homopropagandę, która już bokiem wychodzi, która wypacza myślenie i chrześcijańskie spojrzenie na miłość. Tymczasem prawda jest taka, że nie tak należy do W ukryciu podchodzić, że to ani nie jest ani film o miłości lesbijskiej, ani o kwestii żydowskiej, nie o wojnie nawet, ale o poczuciu bezpieczeństwa i jego braku, o strachu przed samotnością i o szaleństwie, jakie może się obudzić pod wpływem uczucia.

Rzecz się dzieje w 1944 roku w Radomiu. Janina (Magdalena Boczarska), młoda kobieta, z zamiłowania wiolonczelistka, wraca do rodzinnego miasta, do ojca (Krzysztof Stroiński) prowadzącego własny zakład fotograficzny. Zaskoczona dowiaduje się, że w mieszkaniu, pod podłogą, jej rodziciel ukrywa przed Niemcami Żydówkę Ester (Julia Pogrebińska), córkę swojego przyjaciela. Czytaj dalej