John Irving – Regulamin tłoczni win [Audiobook]

Z regulaminem w tytule o reguł łamaniu

I knew all the rules but the rules did not know me.
Eddie Vedder, Guaranteed

Jakim trzeba być bezczelnym, a zarazem obdarzonym nietuzinkowym poczuciem humoru pisarzem, aby potężną, biuściastą bohaterkę swojej powieści ochrzcić imieniem Melony. Jaką trzeba mieć wyobraźnię, aby zdarzeniom na pierwszy rzut oka absurdalnym nadać znamiona twardego realizmu i wpleść je w opowieść traktującą o tym, że nic co ludzkie nie powinno nam być obce. Wreszcie – jaką trzeba mieć niespotykaną pewność siebie, aby w jednym literackim dziele zebrać wszelkie możliwe problemy natury moralnej do dzisiaj skłócające członków społeczeństwa i bezpardonowo, detalicznie opisać je na stronicach swojej książki. Amerykanin John Irving, oddając w 1985 roku do druku swoją powieść Regulamin tłoczni win udowodnił, że posiada dar tworzenia dzieł nie tracących na aktualności, które urzekają nie tylko rozedrganą odautorską wrażliwością, empatią i inteligencją, lecz także policzkują niepoprawnością polityczną. Czytaj dalej

Reklamy

Bogowie

Mission: Possible

To pan jest tym wariatem ze skalpelem?

(Bogowie, reż. Łukasz Palkowski)

Profesora Zbigniewa Religę śmiało można nazwać ikoną człowieka. Może nie każdy kojarzy, jaką politykę preferował i co zdziałał jako minister zdrowia, ale o jego zasługach dla świata medycyny wiedzą wszyscy. Że walczył z twardogłowymi kolegami po fachu i mimo wielu przeciwności przeprowadził pierwszą w Polsce transplantację serca. Że, aby ratować konkretnego człowieka, potrafił wszyć mu serce świni, a aby ocalić rzeszę sercowców – założył Fundację Rozwoju Kardiochirurgii, która działa do dziś. Mówi się o nim, że miał wielkie serce, które traktował wyłącznie jako niezbędną do tłoczenia krwi pompę. Oczywistym się wydaje, że fabuła filmowa, która będzie opowiadać o Relidze-ikonie, będzie swojego rodzaju relikwiarzem. I tak też się stało w przypadku Bogów (2014) Łukasza Palkowskiego. Jednak poza jego swoistą świętością wynikającą z poruszającej opowieści o niezwykłym człowieku, którego podziwia cała Polska, jest jednocześnie obrazem pełnym luzu i doskonałego humoru sytuacyjnego, wybornie posługującym się stylistyką amerykańskiego mainstreamu. Czytaj dalej

Agnieszka Turzyniecka – Dziewczynka z balonikami

Prostota o sile granatów

Dwudziestosiedmioletnia Marlena, bohaterka powieści Dziewczynka z balonikami napisanej przez Agnieszkę Turzyniecką, cierpi na chorobę afektywną dwubiegunową, popularnie nazywaną zaburzeniami maniakalno-depresyjnymi. Z własnej woli decyduje się na leczenie w szpitalu umiejscowionym w jednym z niemieckich miast, do którego wyemigrowała z Polski na początku swojego dorosłego życia. Oddział psychiatryczny, na którym rozpoczyna terapię, przypomina bardziej przyjemną stancję niż placówkę medyczną, jednak – jak pokaże dalsza lektura – jego zewnętrzna dobroduszność jest tylko pozorem. Walcząc z chorobą Marlena będzie musiała bowiem przejść wyczerpujące, obfitujące w niepożądane skutki uboczne leczenie i momentami trudną do zniesienia terapię, a także stanąć oko w oko z własnymi demonami i podjąć bardzo ciężką próbę powrotu do normalności.

Zapewne każdy z nas słyszał o zaburzeniach maniakalno-depresyjnych. Jednak co o tej chorobie wiemy poza paroma wygooglanymi hasłami i zasłyszanymi opowieściami? Przypuszczam, że niewiele. I tu z pomocą przychodzi nam Turzyniecka, która o chorobie afektywnej dwubiegunowej pisze tak, jakby nadmiar wiedzy na jej temat wprost się z niej wylewał. Czytaj dalej