Marsjanin

Chłopiec z zabawkami

Planetę Mars charakteryzuje bardzo rozrzedzona atmosfera, która w porównaniu z Ziemią jest około stu razy rzadsza. Inaczej mówiąc, łamiący drzewa wicher wiejący na naszej planecie, na Marsie byłby ledwie wyczuwalnym wietrzykiem. Odnosząc ten fakt do prologu najnowszego filmu Ridleya Scotta Marsjanin (The Martian, 2015), gwałtowna burza siekąca piachem i niesprecyzowanymi odłamkami w członków ekipy badającej Czerwoną Planetę w rzeczywistości nie miałaby racji bytu. To oczywiście nie jedyna naukowa niezgodność, jaką można zaobserwować w fabule, ale, jak twierdzą pracownicy NASA udzielający odpowiedzi na pytania typu „ile prawdy w Marsjaninie?” – jedyna będąca oczywistą, obrażającą inteligencję widza bzdurą. Zatem, jeżelu wierzyć naukowcom (komu, jak nie im mamy wierzyć w tej kwestii?) oto doczekaliśmy się produkcji science-fiction nie opartej na prawdziwych wydarzeniach bliskiej rzeczywistości w stopniu dotąd niespotykanym. Czytaj dalej

Reklamy

W obronie „Adwokata”

https://i2.wp.com/static.polskieradio.pl/19c8def3-d0bc-4423-a2d6-7811c9362c24.file

Adwokat (The Counselor, 2013), najnowsze dziecko Ridley’a Scotta, podzielił publiczność do tego stopnia, że wśród odbiorców tego filmu powstało środowisko dwubiegunowe i jedni go kochają, inni – nienawidzą. Niestety więcej jest tych, którzy kręcą nosem na wszystko, co go dotyczy, począwszy od scenariusza, poprzez symbolizm,  na grze aktorskiej skończywszy. Ostatnio miałam okazję być w kinie i poznać powód tych wszystkich dyskusji. Moje wrażenia? Bardzo pozytywne. Mało tego: mam nieposkromione parcie na Worda i aż mnie świerzbią palce, aby napisać tekst broniący tego filmu. Zatem do dzieła. Czytaj dalej