Michael Katz Krefeld – Zaginiony

Zaginiony - okladka.indd

Architekt ludzkiego cierpienia

Co stanowi trzy podstawy przesłuchania wroga państwa? Po pierwsze, należy doprowadzić do tego, aby zatrzymany stracił poczucie własnej wartości; po drugie, należy dążyć do dezorientacji zatrzymanego; i po trzecie należy go ubezwłasnowolnić.
– Erhardt Hausserr, pułkownik na usługach Stasi

Na drugą odsłonę losów Thomasa „Kruka” Ravnsholdta przyszło czekać polskim czytelnikom niemal półtora roku. Ich twórca, Michael Katz Krefeld, który powieścią Wykolejony wyszedł poza granice rodzimej Danii, nie odświeżył co prawda skandynawskiego kryminału jako takiego, jednak na znanym już wielbicielom północnych opowieści gruncie mocno zaakcentował swoją indywidualność. Zgrabne, zdecydowanie zarysowujące pomiędzy bohaterami relacje i popychające fabułę do przodu dialogi, sugestywne, acz nieprzegadane opisy miejsc akcji, przeciąganie umysłem czytelnika po bruku i uczulanie go na brudy tego świata, stawiające włosy na głowie, plastyczne opisy poniżania ciał i dusz bohaterów – oto Krefeld, pisarz, który szturmem wdarł się na listy księgarskich bestsellerów i przekonał do siebie nawet tych, którzy zarzekali się, że kryminał absolutnie nie leży w ich literackich gustach. Zresztą, trudno się pozytywnemu odbiorowi osób niechętnym „czystym” kryminałom dziwić, ponieważ Duńczyk z pewnością stricte gatunkowym pisarzem nie jest. Potwierdza to jego najnowsza powieść, druga odsłona cyklu o Kruku, Zaginiony – mieszanina psychodelicznego thrillera historycznego, niespiesznego, osadzonego we współczesności obyczaju oraz powieści kryminalnej z mocnym akcentem psychologicznym, tak charakterystycznej dla twórców skandynawskich. Czytaj dalej

Michael Katz Krefeld – Wykolejony

Głowa w wiadrze pomyj

Wykolejony to debiut duńskiego pisarza Michaela Katza Krefelda na polskim rynku. Mimo że książka nie jest pierwszą powieścią w dorobku autora, to właśnie nią, rozpoczynającą dziesięciotomowy cykl o detektywie Thomasie Ravnsholdcie, Krefeldowi udało się wyjść poza Danię i podbić serca zagranicznych czytelników. Mroczna, o niezwykle gęstym klimacie, ukazująca najgłębsze zakamarki piekła powieść bezpardonowo porusza problematykę taką jak prostytucja, handel ludźmi, nielegalna imigracja czy inne ciemne oblicza społeczności i krajów, które z zewnątrz uchodzą za mlekiem i miodem płynące. Czytaj dalej

Zabójcy bażantów

Miazga po duńsku

Do niedawna litera „Q” w popkulturze kojarzyła się dość sympatycznie, mianowicie z wynalazkami wspomagającymi zawodowych szpiegów, których projektantem był uroczy, ale wiecznie niezadowolony starszy pan (Desmond Llewelyn). Na przestrzeni kilkudziesięciu lat człowiek, którego kule się nie imają, czyli nikt inny jak James Bond, zdążył mu napsuć krwi do tego stopnia i w tak zabawny sposób, że nawet przejęcie jego roli przez śmieszniejszych (John Cleese) czy młodszych (Ben Whishaw) nie zdążyło zastąpić tej klasycznej już dziś postaci zrzędliwego, ale w gruncie rzeczy „do rany przyłóż” arcypomysłowego wynalazcy. Jednak od 2011 roku symbol „Q” nie kojarzy się już wyłącznie z traktowanymi z przymrużeniem oka technicznymi nowinkami. Teraz oznacza także Departament Q i trafiające do jego podziemi niewyjaśnione zagadki kryminalne, które po latach wychodzą na wierzch i upominają się o sprawiedliwość. A Duńczycy je konstruujący, pisarz Jussi Adler-Olsen i reżyser Mikkel Nørgaard, jak dotąd wykonują swoją pracę na tyle dobrze, że udaje im się wychodzić za granicę swojej ojczyzny z godnym zapamiętania skutkiem. Czytaj dalej