Marek Krajewski – Arena szczurów

Jako w Piekle, tak i na Ziemi

Przedpremierowym zapowiedziom Areny szczurów towarzyszyło hasło, jakoby powieść ta była najmroczniejszą z dotychczasowych odsłon talentu Marka Krajewskiego, co, przy turpistycznych zapędach autora objawionych we wcześniejszych jego książkach, wzbudziło obawy u części odbiorców, czy aby wrocławski pisarz nie popadnie w przesadę. Po zestawieniu powyższej rewelacji z rzeczywistością, można zauważyć, że ostatnia (jej ostateczność podkreśla zarówno autor, jak i wydawca) powieść z cyklu o Edwardzie „Łyssym” Popielskim istotnie wspięła się o stopień wyżej w celebrowaniu mroku, okrucieństwa oraz zbrodni i śmierci jako chorej sztuki. Ci, którzy mieli Krajewskiego za umiarkowanego szaleńca, po lekturze Areny zaczęli go uważać za szaleńca kompletnego, przez co wrocławianin przypuszczalnie stracił część czytelników. Natomiast ci, którzy zdołali pojąć potrzebę manifestowania tego, czego podglądaczami stali się podczas lektury, ostatecznie przestali wątpić w wielkość pisarza nazywanego przez jego wydawcę najmroczniejszym umysłem polskiego kryminału. Bo Krajewski, który od zawsze mniej lub bardziej łamał schematy klasycznego układu powieści kryminalnej, Areną szczurów poszedł o kilka kroków dalej, czyniąc ze śledztwa w sprawie darłowskiego trupojada punkt wyjścia dla traktatu o moralności oraz granicach ludzkiej wytrzymałości fizycznej w ogóle, a psychicznej w szczególe. Doprawdy, Łyssy nie mógłby wymarzyć sobie bardziej przejmującego i frapującego zakończenia swojej biografii. Czytaj dalej

Twarz anioła

„Kawior dla ludu”, czyli portret artysty w czasie kryzysu

W życia wędrówce, na połowie czasu,
Straciwszy z oczu szlak niemylnej drogi,
W głębi ciemnego znalazłem się lasu.

– Dante Alighieri,
Boska komedia, Piekło, Pieśń I

Kilka lat temu tą sprawą żył cały świat. Włochy, Perugia, listopad 2007 roku. Brytyjska studentka Meredith Kercher zostaje zamordowana w wynajmowanym mieszkaniu. O zbrodnię zostają oskarżeni jej współlokatorka, studentka z USA Amanda Knox, oraz partner Amerykanki, Włoch Raffaele Sollecito. Wydarzenie staje się dla dziennikarzy pożywką nie do pogardzenia: nie dość, że zarówno ofiara, jak i podejrzana, są wyjątkowej urody kobietami, to na dodatek morderstwo jest krwawe, a prokurator twierdzi, że najprawdopodobniej dokonane podczas seksualnej orgii. Mimo że „thriller sądowy” rozciąga się na lata, Knox zostaje osądzona już w przedbiegach. Dla jednych jest bezlitosną morderczynią i mistrzynią propagandy, dla innych – niewinną ofiarą systemu. Międzynarodowe zainteresowanie procesem sprawia, że dziewczyna staje się nietuzinkowego rodzaju, „mieszkającą” w więzieniu celebrytką. Dziennikarze komentują jej zmieniający się na przestrzeni przewodu sądowego image i zdjęcia z portali społecznościowych, samozwańczo interpretują jej żywą mimikę twarzy. Proces poszlakowy – „twardych” dowodów winy brak – trwa cztery lata. Pierwszy werdykt: wieloletnie więzienie. Drugi, będący konsekwencją apelacji oskarżonych – uniewinnienie. Amanda może opuścić więzienie i wrócić do Stanów. Obecnie, w 2015 roku, ma 28 lat, mieszka w Seattle, spełnia się zawodowo w branży wydawniczej, cieszy dużym szacunkiem, a jej profil na Facebooku obserwuje… 1627 osób. Włącznie ze mną. Tymczasem sprawa zabójstwa Kercher do dziś pozostaje niewyjaśniona… Czytaj dalej