Złota dama

Dama matowa

Przymierzając się do omawiania najnowszego filmu Simona Curtisa, mam ochotę zastosować nieco ironiczną grę słów i napisać, że Złotej damie (The Woman in Gold, 2015) blasku brak. Historia Marii Altmann, która wytoczyła proces Republice Austrii, w celu odzyskania pamiątkowych rodzinnych obrazów autorstwa Gustava Klimta, tak fascynująca w swoich historycznych zawiłościach, emocjonalnie soczysta, a z perspektywy wiedzy o sztuce oraz filozofii dyplomacji bezcenna – w scenariuszu debiutującego Alexiego Kayego Campbella sprowadzona została do pozbawionej indywidualizmu poprawności, która uwięziła w sztywnych ramach zarówno opowieść o niezwykłych kolejach losu, jak i ludzi, którym przyszło nimi podążać. Czytaj dalej

Reklamy

Selma

Muzeum zaprasza

Selma to miasto w Alabamie umieszczone na południu Stanów Zjednoczonych. W latach 60. ubiegłego wieku w ponad połowie zamieszkana była przez czarnoskórych obywateli, z których tylko 2% miało możliwość głosowania. Mimo ustanowionego już wówczas prawa głosu dla każdego pełnoletniego amerykańskiego obywatela, w urzędach Afroamerykanie bardzo często spotykali z szykanami, pogardą i odmową respektowania ich praw. Wyobrażeniem jednego z takich zdarzeń rozpoczyna się film Avy DuVernay, który swój tytuł wziął właśnie od nazwy wspomnianego miasta. Oto na ławce w urzędzie siedzi czarna kobieta czekając na wezwanie urzędnika. Podszedłszy do okienka słyszy polecenie wymienienia nazwisk wszystkich ówczesnych 67 amerykańskich sędziów. Nie jest w stanie spełnić tego żądania. Zresztą, któż byłby? Oczywiście urzędnik jest tego świadom. Ale potrzebuje pretekstu, aby negatywnie rozpatrzyć jej podanie z prośbą o wpisanie na listę głosujących. Przecież czarnoskórzy nie są ludźmi w pełnym tego słowa znaczeniu. A tylko ludzie mają prawo głosu. Czytaj dalej

Snajper

snajper plakat

Z punktu widzenia radykalnego patrioty

Clint Eastwood zwykle stroni od politykowania w swojej twórczości i nie inaczej pod tym względem przedstawia się jego najnowszy film, Snajper (American Sniper, 2014), gdzie konflikt narodów amerykańskiego i irakijskiego ukazany został z subiektywnej i mocno patriotycznej strony, bez zagłębiania się w jego genezę. Przede wszystkim jednak jego najnowsze dzieło opowiada o zagubieniu jednostki, jej wewnętrznym rozdwojeniu pomiędzy tym, co słuszne i dobre, a tym, do czego została stworzona, a co z kolei jest moralnie wątpliwe. Czytaj dalej

Tajemnica Filomeny

Podróż życia starszej pani

Jak ja kocham takie kino! Skromne w realizacji, bez nachalnej blockbusterowości pełnej kolorów i efektów, z idealnie wyważonym scenariuszem, w którym znajdzie się miejsce i dla głębokiego dramatu, i dla ludzkich śmieszności, z klimatycznym tłem starych budowli pełnych mrocznych tajemnic i z podziwu godnym wygraniem przez aktorów swoich postaci, do których mimo ich słabości i wad czujemy sympatię. Tajemnica Filomeny (Philomena, 2013), najnowszy film Stephena Frearsa, jest właśnie przykładem takiego kina, które w zapada w pamięci, wzrusza i bawi jednocześnie, ale też opowiada o wartościach uniwersalnych, takich jak miłość rodzicielska, przebaczenie czy poszukiwanie samego siebie, nie nakładając jednocześnie na tę problematykę koturnowych moralitetów.

Wielka Brytania, rok 2002. Filomena Lee (Judi Dench) jest religijna Irlandką, która w latach pięćdziesiątych ubiegłego wieku jako młoda niezamężna dziewczyna zaszła w ciążę i której rodzicie, uznając ją za zhańbioną, oddali do zakonu. Czytaj dalej