Uprowadzona 3

taken

Heros dla idiotów

Liam Neeson z własnej woli daje się upupić, a twórcy trzeciej odsłony Uprowadzonej (Taken 3, 2014), reżyser Olivier Megaton oraz scenarzyści Luc Besson i Robert Mark Kamen, najwyraźniej robią wszystko, aby zabić mit cyklu, który zaczął się tak obiecująco. Przy najszczerszych chęciach nawet zagorzałym wielbicielom Neesona i widzom gustującym w amerykańskim kinie akcji trudno będzie spokojnie usiedzieć podczas seansu, który epatuje niestrawnymi absurdami i razi wołającym o pomstę do nieba potraktowaniem gatunku.

A wydawać by się mogło, że zawiązanie fabuły filmu Megatona to gwarancja sukcesu. Trzecia odsłona cyklu o byłym agencie rządowym Bryanie Millsie (Liam Neeson) opiera się bowiem na sprawdzonym w kinie sensacyjnym schemacie wmanewrowania niewinnej osoby w morderstwo i jej pragnieniu udowodnienia na własną rękę, wbrew złowrogo nastawionemu światu, swojej niewinności. Czytaj dalej

Reklamy