Kryptonim U.N.C.L.E.

Dobrego W.U.J.K.A. początki

Moda na odniesienia do szpiegowskiej klasyki w wersji light trwa. Po zabójczo groteskowym Kingsmanie (Kingsman: The Secret Service, 2015) i piątej, chociaż w dalszym ciągu świeżej odsłonie, Mission: Impossible (Mission: Impossible – Rogue Nation, 2015), w tegorocznym blockbusterowo-tajniackim repertuarze kinowym do otwarcia portfeli kusi Kryptonim U.N.C.L.E. (The Man from U.N.C.L.E., 2015). Reżyserujący go Guy Ritchie wykonał zadanie niemal karkołomne, ponieważ, ponosząc box office’ową klęskę, jednocześnie obronił się sprawnym warsztatem, twórczą świadomością i indywidualizmem. Przemyciwszy wdzięczną zgrywę z zimnowojennych wyścigów o władzę, pobawiwszy się szpiegowski teatr pełen starannie zaplanowanych scen oraz wykonawszy parę zgrabnych twistów, brytyjski reżyser w niebanalny i radosny sposób przybliżył genezę tytułowej jednostki specjalnej, zapoczątkowawszy tym samym nowy cykl filmowy. Czytaj dalej

Złota dama

Dama matowa

Przymierzając się do omawiania najnowszego filmu Simona Curtisa, mam ochotę zastosować nieco ironiczną grę słów i napisać, że Złotej damie (The Woman in Gold, 2015) blasku brak. Historia Marii Altmann, która wytoczyła proces Republice Austrii, w celu odzyskania pamiątkowych rodzinnych obrazów autorstwa Gustava Klimta, tak fascynująca w swoich historycznych zawiłościach, emocjonalnie soczysta, a z perspektywy wiedzy o sztuce oraz filozofii dyplomacji bezcenna – w scenariuszu debiutującego Alexiego Kayego Campbella sprowadzona została do pozbawionej indywidualizmu poprawności, która uwięziła w sztywnych ramach zarówno opowieść o niezwykłych kolejach losu, jak i ludzi, którym przyszło nimi podążać. Czytaj dalej