Marcin Wroński – Haiti

Złośliwy śmiech + szczere łzy = Haiti

Po lekturze Haiti zdecydowanie przestaję się dziwić temu, że Marcin Wroński cieszy się ogromnym szacunkiem zarówno czytelników jak i krytyków, a także dlaczego często jest nominowany do rozmaitych nagród i nierzadko je wygrywa. Finezja języka, żart słowny, mieszanina bogatej wiedzy historycznej z pomysłem na niebanalną intrygę, miasto i rozmaite miejsca opisane tak, że sprawiają wrażenie żywych oraz charakterystyczne sarkastyczne poczucie humoru stały się znakami firmowymi Wrońskiego, które urzekły także i mnie. Jednak to jeszcze nie wszystko, co ofiaruje czytelnikowi Haiti. Powieść ta bowiem wywraca na lewą stronę problem moralności, dotyczącej różnego rodzaju zagadnień i widzianej pod wieloma kątami.

Lublin, lato 1938 roku. Podczas II Krajowej Wystawy Koni w jednym ze stajennych boksów zostaje znalezione ciało mężczyzny ze zmasakrowaną twarzą. Czytaj dalej