Sin City 2: Damulka warta grzechu

Bo to zła kobieta była…

Nie do końca mają rację ci, którzy porównują film Sin City 2: Damulka warta grzechu (Sin City: A Dame to Die For, 2014) Roberta Rodrigueza i Franka Millera do odgrzewanego kotleta. Pod względem realizacyjnym owszem, jest bliźniaczo podobny do starszego o dziewięć lat brata, jednak w przypadku rozłożenia akcentów damsko-męskich i ilości odtwórczej ironii postaci, możemy zauważyć wyraźne różnice. To już nie jest film-komiks na serio, lecz przerysowany komiks przełożony na ekran. I zarówno jedno, jak i drugie jest fascynujące. Czytaj dalej

Reklamy

W obronie „Adwokata”

https://i2.wp.com/static.polskieradio.pl/19c8def3-d0bc-4423-a2d6-7811c9362c24.file

Adwokat (The Counselor, 2013), najnowsze dziecko Ridley’a Scotta, podzielił publiczność do tego stopnia, że wśród odbiorców tego filmu powstało środowisko dwubiegunowe i jedni go kochają, inni – nienawidzą. Niestety więcej jest tych, którzy kręcą nosem na wszystko, co go dotyczy, począwszy od scenariusza, poprzez symbolizm,  na grze aktorskiej skończywszy. Ostatnio miałam okazję być w kinie i poznać powód tych wszystkich dyskusji. Moje wrażenia? Bardzo pozytywne. Mało tego: mam nieposkromione parcie na Worda i aż mnie świerzbią palce, aby napisać tekst broniący tego filmu. Zatem do dzieła. Czytaj dalej