Marc Elsberg – Blackout [Audiobook]

Apokalipsa unplugged

Blackout Marka Elsberga jest powieścią o niespotykanym na rynku księgarskim stopniu oryginalności, dziełem niemal bezkompromisowym. Niemal, bo zawiera w sobie drobne ustępstwa na rzecz czytelnika mainstreamowego, jak delikatny wątek romansowy, finalny twist fabularny czy epilog. Jednak w ogromnej części swojego monumentalnego dzieła – niemal 800 stron drukiem, 23 i pół godziny w formie głosowej! – austriacki pisarz konsekwentnie, szczegółowo, technicznie, politycznie, ekonomicznie, biologicznie i z punktu widzenia fizyki przybliża narastające do rozmiarów apokaliptycznych długotrwałe skutki braku prądu. Mimo wyraźnych znamion opowieści ze spiskiem w tle – nie chodzi tu wszak o zerwanie kabla przez burzę, a o brak prądu na całym kontynencie, co zbiegiem okoliczności oczywiście się nie okaże – Blackout jest zatem powieścią przede wszystkim dla geeków, czytelników o głowach otwartych na ścisłą wiedzę lub pragnących cierpliwie zmierzyć się z detalicznymi informacjami na temat tego, co by było, gdyby świat dotknął kataklizm przedstawiony w fabule. Czytaj dalej

Reklamy

Remigiusz Mróz – Ekspozycja

Mróz w rytmie pop

Wszystko można udowodnić, jeśli ma się odpowiednio dużo kreatywności.

Klimatyczny projekt Mariusza Banachowicza zdobiący oprawę Ekspozycji Remigiusza Mroza igra z czytelniczymi skojarzeniami. Podświadomie zaszczepia w umyśle odbiorcy nastawienie na lekturę kryminału z niespieszną akcją osadzoną wśród zaśnieżonych górskich miejscowości. Okładka ta nie kłamie… do czasu.  Śniegi w fabule Ekspozycji odnajdziemy, a jakże, stolicę polskich Tatr również. Przez chwilę. Natomiast po czterdziestu stronach twórca zabiera odbiorcę w podróż po świecie – w sensie zarówno geograficznym, jak i polityczno-ustrojowym – w którym wszystko jest możliwe. Witajcie w Krainie Mroza, uniwersum, w którym na niespełna pięciuset stronach autor zawrze tyle atrakcji tak różnego rodzaju, że wybuch – zarówno fabularny, jak i odbiorczy – będzie tylko kwestią czasu. Czytaj dalej

Związek pornograficzy

Tylko seks?

Uwaga: tekst zawiera spojlery!

Pornografia (gr. πορνογραφια – pismo lub rysunek o nierządnicy) – przedstawienie ludzkich zachowań seksualnych i nagości w sposób rozpustny lub perwersyjny, odmienne od erotyki, którego celem jest wywołanie u odbiorcy pobudzenia seksualnego.

 (Wikipedia)

Ona (Nathalie Baye) i On (Sergi López). Oboje bezimienni. Nie wiemy, ile mają lat, czym się zajmują, gdzie mieszkają. Wiemy tylko jedno: postanowili skorzystać z możliwości poznania się przez anons w piśmie erotycznym. Ona takie ogłoszenie zamieściła. On na nie odpowiedział. Spotkali się w kawiarni, by tam uzgodnić zasady niezobowiązującego i pozornie prostego układu w wiadomym celu. To była ich fantazja i potrzeba, którą postanowili wprowadzić w życie. Czytaj dalej

Philip Kerr – Marcowe fiołki

W paszczy hitlerowskiego Berlina

Kiedy bierze pan kota, by łapał myszy w kuchni, nie może pan oczekiwać, że nie zwróci uwagi na szczury w piwnicy[1].

(Bernhard Günther, prywatny detektyw)

Marcowe fiołki, literacki debiut Philipa Kerra z 1989 roku, to gros historycznej wiedzy podanej w przyjemnej formie retrokryminału bazującego na poetyce noir. Już po pierwszych stronach można wyczuć, czym zaczytywał się autor zanim sam zabrał się za pisanie książek. Klimat kryminałów Raymonda Chandlera i Dashiella Hammetta wywęszy każdy, kto choć trochę orientuje się „czarnym” gatunku. Jednak proza Kerra posiada coś więcej niż ofiarowali światu wspomniani pisarze, mianowicie wciskającą w fotel charakterystykę chyba najbardziej absurdalnych czasów w nowożytnej historii Europy, kiedy to Hitler przejął pełnię władzy w Niemczech, a szaleństwo jego dogmatów zaczęło zataczać coraz szersze kręgi. Czytaj dalej

Craig Russell – Pieśń Walkirii

Nie zadzieraj z kobietą, czyli thriller w objęciach feminizmu

Kolejna powieść Craiga Russella, Pieśń Walkirii za mną, i ponownie z przyjemnością oznajmiam, że jest dobrze, a nawet bardzo dobrze. Ten szkocki pisarz każdą swoją książką przekonuje mnie, że ma wiele do przekazania, że głowa mu pulsuje błyskotliwymi i cennymi spostrzeżeniami i przede wszystkim – że jest świetnym nauczycielem, cały czas pozostając jednak w ciepłej niszy poczytnego mariażu gatunków jakim jest thriller połączony z kryminałem.

Jak każdy dobry nauczyciel, ma Russell swój własny tryb prowadzenia lekcji. Schemat – proszę odczytywać to słowo z wydźwiękiem pozytywnym – w jego przypadku objawia się wyrazistym wątkiem wiodącym, wplecionym w sprawę policyjnego dochodzenia i przemycaniem, ustami bohaterów tudzież akapitami wprowadzającymi w sytuację fabularną, solidnego researchu jaki autor przeprowadził przed przystąpieniem do pisania.

W Pieśni Walkirii Russell na tapetę bierze szeroko pojętą kobiecość i feminizm. Czytaj dalej