Wizyta

Straszny dziadunio, czyli jak Shyamalan zabawił się kosztem horroru

W kwestii straszenia odbiorców mało co sprawdza się tak dobrze, jak udawanie dokumentalnej rzeczywistości. Gdyby pokusić się o ustalenie początku tego typu narracji, zwanej powszechnie mockumentem, można by zań uznać rok 1938 i pamiętną Wojnę światów, słuchowisko Orsona Wellesa zrealizowane na podstawie powieści Herberta George’a Wellsa[1]. Słynny reżyser zaadaptował ją w nietypowy sposób, mianowicie sprowadził opowieść do formy relacji na żywo z nalotu Marsjan, czym wywołał zbiorową panikę. Współczesne przykłady mockumentu, zarówno literackie (powieść Troje Sarah Lotz), jak i audiowizualne [Blair Witch Project (1999), [Rec] (2007)] ze względu na większą świadomość odbiorcy i wszechobecną reklamę nie są w stanie wywołać podobnych reakcji, co nie zmienia faktu, że pojawianie się tego typu dzieł w szerszym obiegu budzi oczywistą ciekawość. Ale również, a w przypadku filmowych horrorów zwłaszcza, często zniechęcenie na starcie. Bo to raz słyszeliśmy, że filmowe straszaki w estetyce found footage nie mają już nic więcej ciekawego do zaoferowania? Że, cytując klasycznych widzów-malkontentów, to wszystko już było? Czytaj dalej

Reklamy

Arnaldur Indriðason – W bagnie [Audiobook]

Brud, smród i orzeszki

Żyjemy w jednym wielkim bagnie

(Erlendur Sveinsson, komisarz policji)

Co wspólnego ma Batman z Islandią? Programy TVN-u z chorobami genetycznymi? Te na pozór absurdalne zestawienia zabrzmią mniej dziwacznie, gdy prześledzimy zawodowy życiorys Andrzeja Ferenca. To właśnie ten aktor i lektor po raz pierwszy użyczył głosu Człowiekowi Nietoperzowi w dubbingowanej wersji polskiej filmów poświęconych temu superbohaterowi, a jego eleganckim i prestiżowym brzmieniem do dziś kusi telewidzów do oglądania TVN-owskich produkcji. Głęboki i wytworny głos Ferenca potrafi nadać zaskakującą jakość najbłahszym opowieściom i wznieść na wyższy poziom niejedną fikcyjną postać. Jednak potrafi też coś jeszcze, mianowicie wydobyć z fabuły namacalny chłód, a nawet depresyjne brzmienie, tak potrzebne do przekazania odbiorcy mrocznej opowieści autorstwa Islandczyka Arnaldura Indriðasona, który w swojej książce W bagnie – w Polsce wydanej nakładem Wydawnictwa W.A.B., a do odsłuchu możliwej dzięki staraniom Biblioteki Akustycznej – w udany sposób połączył intrygę kryminalną z odwiecznym problemem swojej ojczyzny – małym zróżnicowaniem genetycznym, które jest przyczyną poważnych chorób dziedzicznych. Czytaj dalej

Philip Kerr – Marcowe fiołki

W paszczy hitlerowskiego Berlina

Kiedy bierze pan kota, by łapał myszy w kuchni, nie może pan oczekiwać, że nie zwróci uwagi na szczury w piwnicy[1].

(Bernhard Günther, prywatny detektyw)

Marcowe fiołki, literacki debiut Philipa Kerra z 1989 roku, to gros historycznej wiedzy podanej w przyjemnej formie retrokryminału bazującego na poetyce noir. Już po pierwszych stronach można wyczuć, czym zaczytywał się autor zanim sam zabrał się za pisanie książek. Klimat kryminałów Raymonda Chandlera i Dashiella Hammetta wywęszy każdy, kto choć trochę orientuje się „czarnym” gatunku. Jednak proza Kerra posiada coś więcej niż ofiarowali światu wspomniani pisarze, mianowicie wciskającą w fotel charakterystykę chyba najbardziej absurdalnych czasów w nowożytnej historii Europy, kiedy to Hitler przejął pełnię władzy w Niemczech, a szaleństwo jego dogmatów zaczęło zataczać coraz szersze kręgi. Czytaj dalej

Brud

Świnia cierpiąca

Bruce Robertson (James McAvoy) patrzy w moje oczy. Patrzy z pełną perfidii świadomością, że jego wzrok powoduje mój dyskomfort. Nie pozwala mi być bezkarnym podglądaczem, wygodnie siedzącym w kinowym fotelu. Jego wzrok sprawia, że zaczynam się niepokoić, a włoski jeżą mi się na karku. Czuję, że coś jest nie tak. Jeszcze nie wiem co, ale nie wątpię, że wkrótce się dowiem i że ta wiedza nie będzie przyjemna.

Bruce, policjant miejskiego wydziału kryminalnego w Edynburgu to główny bohater Brudu (Filth, 2013) Johna S. Bairda – nakręconego na podstawie Ohydy Irvine’a Welsha, autora m.in. kontrowersyjnej powieści Trainspotting, zekranizowanej w 1996 roku przez Danny’ego Boyle’a – a także jego narrator i przewodnik widza po szkockim mieście i brudach tego świata. Czytaj dalej